iPhone - why?

Schodząca powłoka lakiernicza, wyginające się obudowy, rysujące szkło... Klątwą iPhona?

Za nami premiera najnowszego iPhone’a, a raczej czterech najnowszych iPhonów. Generacja z liczbą 12 w nazwie dała nam zupełną nowość – model Mini. To istny powrót do przeszłości amerykańskiego producenta, co bardzo chwalę, bo kompaktowych fonów na rynku jest jak na lekarstwo. Niestety jak bumerang wraca temat kiepskiej jakości obudowy. Apple – why?

Słaba farba iPhone’a

Firma z Cupertino nieraz miała problem ze schodzącą farbą. Myślałem jednak, że najnowszy iPhone z 5G w końcu zerwie raz na zawsze łatkę kruchego urządzenia. Nic bardziej mylnego! W sieci www już teraz pojawiają się głosy o fatalnej jakości powłoki lakierniczej iPhone’a 12. Telefon nie ma zaokrąglonych krawędzi, czym przypomina modele sprzed paru lat, ale nie nazwałbym tego wzornictwem w stylu retro. Nowy iPhone wygląda świetnie i nowocześnie, a może przede wszystkim – dojrzale. Nie tak jak niektóre odpustowe smartfony z Chin.

Cóż z tego, skoro farba schodzi z krawędzi iPhone’a 12? Mamy koniec 2020 roku (ten rok jest naprawdę pechowy…), a to problem znany mi z… iPhone’a 5, a ten debiutował przecież we wrześniu 2012! Z resztą na mojego osobistego iPhone’a 5 rzucono chyba klątwę. Nie dość, że bardzo szybko porysowała się jego obudowa, to jeszcze spadł mi na beton. Niestety iPhone sprzed 8 lat nie wytrzymał upadku z dosłownie ~30 centymetrów, a ekran pokrył się pajęczynką. Multitouch co prawda działał, ale i tak musiał się nim zając serwis iPhone w Warszawie. Teraz Apple chwali się, że modele nr 12 mają szkło nowej generacji i są przez to bardziej odporne na upadki niż starsze modele. Biorąc pod uwagę farbę, która schodzi od samego patrzenia, nie byłbym tego taki pewny.

Apple – ale to już było!

Jak tak sięgnąć dalej pamięcią, to tak naprawdę trudniej znaleźć model iPhone’a bez jakichkolwiek wpadek. Farba schodząca choćby z iPhone’a 5, 7, X, Xr, teraz 12, to tylko wierzchołek góry lodowej – nie zapominajmy o wyginających iPhonach (afera bendgate)!

Chętnie wróciłbym do Apple’a. Do jego środowiska iOS, do wygody, do bezpieczeństwa. Ale nie chcę znowu wydawać majątku na telefon, który ma problemy wieku dziecięcego. Może fachowcy z Cupertino staną na wysokości zadania i jakość wykonania iPhone’a 12 zostanie poprawiona, bo – nomen omen – wybrakowane fabrycznie etui do mnie nie przemawia…

Autor: Łukasz

Prześlij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.